Rok 2016 został ogłoszony Rokiem Feliksa Nowowiejskiego
Wiersz
Feliks Nowowiejski
Urodził się tu, na Warmii,
w małym miasteczku Barczewo,
w rodzinie zacnego krawca,
muzyk, nie jakiś Romeo.
Kochał muzykę od dziecka,
rodzice więc go posłali
tajniki dźwięków poznawać,
talentu nie blokowali.
Grał w barokowym kościele
pielgrzymom w Świętej Lipce,
potem w zespołach muzycznych,
pisał utwory na skrzypce.
Poznawał trudne arkana
chorału gregoriańskiego,
kompozycji, polifonii
i śpiewu chóralnego.
Skomponował muzykę
do Roty Konopnickiej,
do Warmio moja miła,
znanej pieśni patriotycznej.
Za muzykę kościelną,
kompozytora wielkiego,
otrzymał przywilej
szambelana papieskiego.
Skromny muzyk z Barczewa,
zdolny, wszyscy już wiecie,
za wkład w polską muzykę
jest znany na całym świecie.
Teresa Rutkowska - Wojciechowska
Wiersze i wierszyki dla najmłodszych i ciut starszych. Do wykorzystania przez rodziców, nauczycieli w przedszkolu, szkole, również na zajęciach rewalidacyjnych z dziećmi z różnymi niepełnosprawnościami. Ilustracje wykonane w większości metodą origami płaskie z koła i kwadratu.
Jestem nauczycielem. Realizuję autorski program Origami z wierszykami z dziećmi młodszymi.
- Wiersze, wierszyki, rymowanki
- Olsztyn, Warmińsko-mazurskie, Poland
- nauczyciel z pasją, autor wierszy dla dziei
poniedziałek, 13 czerwca 2016
wtorek, 7 czerwca 2016
WAKACJE
Ostatni dzwonek zadzwonił,
książki do szafy składamy,
wakacje się zaczynają,
dzisiaj szkołę żegnamy.
Jeszcze tylko świadectwa,
za dobrą naukę nagrody,
bo lato już nadeszło,
czas odpoczynku, przygody.
Pojedziemy nad morze,
nad jeziora z plecakiem,
na obozy, kolonie,
rajdy, spływy kajakiem.
Będziemy wojażować
po równinach i górach,
robić filmy i zdjęcia,
myślami bujać w chmurach.
Wakacje, hej wakacje,
każdy dziś jest wesoły,
wypoczęci i zdrowi
wrócimy znów do szkoły.
Teresa Rutkowska - Wojciechowska
środa, 18 maja 2016
Pierwszy kwiatek
Pierwszy kwiatek w ogródku,
choć gdzie nie gdzie śnieg leży
swoją główkę wychyla nieśmiały,
do słoneczka się zwraca
liliowymi płatkami,
jakby go o ciepło błagały.
Mój ty kwiatku wspaniały,
zwiastun wiosny przynosisz
po tej zimie srogiej i długiej,
traw wschodzących są kępki,
śpiewy ptaków na drzewach
a w plenerze malarskie sztalugi.
Coraz wyżej do słońca
kwiat łodyżkę swą wznosi,
coraz więcej liści zielonych,
malarz pędzlem na płótnie
barwy wiosny nanosi,
więcej ciepłych dni upragnionych.
Teresa Rutkowska - Wojciechowska
choć gdzie nie gdzie śnieg leży
swoją główkę wychyla nieśmiały,
do słoneczka się zwraca
liliowymi płatkami,
jakby go o ciepło błagały.
Mój ty kwiatku wspaniały,
zwiastun wiosny przynosisz
po tej zimie srogiej i długiej,
traw wschodzących są kępki,
śpiewy ptaków na drzewach
a w plenerze malarskie sztalugi.
Coraz wyżej do słońca
kwiat łodyżkę swą wznosi,
coraz więcej liści zielonych,
malarz pędzlem na płótnie
barwy wiosny nanosi,
więcej ciepłych dni upragnionych.
Teresa Rutkowska - Wojciechowska
czwartek, 18 lutego 2016
Wiosna czarodziejka
Wiosna czarodziejka
Blaskami rozświetlona,
mała, radosna wróżka,
idzie w leśnym zaciszu,
gdzie sosny i gdzie brzózka.
Rozgląda się na boki,
Rozgląda się na boki,
swą różdżką zmienia świat,
pąka małego muśnie,
z niego powstaje kwiat.
pachnie wszystko dokoła,
pod każdym jej dotknięciem
kwitną drzewa i zioła.
Ta wróżka czarodziejka,
to wiosna się nazywa,
w marcu do nas przychodzi,
zielenią świat ożywia
.
Teresa Rutkowska - Wojciechowska
sobota, 23 stycznia 2016
Wiersz "Kolorowe liście"
autor: Teresa Rutkowska-Wojciechowska
Z drzew liście spadają,
wiatr je niesie daleko,
różne mają kolory,
lecą polem, nad rzeką.
Żółte jak słoneczniki,
zielonych nie brakuje,
każdy z nich po swojemu,
zwiewnie, lekko kołuje.
Są czerwone, brunatne,
mają odcienie brązu,
wirują liście złote
buku, klonu i wiązu.
Z drzew liście spadają,
wiatr je niesie daleko,
różne mają kolory,
lecą polem, nad rzeką.
Żółte jak słoneczniki,
zielonych nie brakuje,
każdy z nich po swojemu,
zwiewnie, lekko kołuje.
Są czerwone, brunatne,
mają odcienie brązu,
wirują liście złote
buku, klonu i wiązu.
czwartek, 7 stycznia 2016
Kulig
autor: Teresa Rutkowska - Wojciechowska
Na dworze mróz mrozi,
pędzi kulig lasem,
sanie i saneczki
ciągnie konny zaprzęg.
Dźwięcznie dzwonki dzwonią,
pochodnie trzaskają,
śnieżną, białą drogę
gwiazdy rozświetlają.
Koń biegnie rytmicznie,
spod kopyt skra leci,
tą zimową sanną
radują się dzieci.
sobota, 2 stycznia 2016
Idzie jesień
autor: Teresa Rutkowska - Wojciechowska
Leśną dróżką idzie jesień,
w swym fartuszku dary niesie,
borowiki i koźlaki,
smardze, rydze i maślaki.
Wrzos fioletem malowany,
babie lato niby muślin,
duże grona jarzębiny.
owoce czarnej jeżyny.
Jeszcze żołędzie, kasztany,
do swego fartuszka wrzuca,
świat wybarwia czerwieniami,
złotem, żółcią i brązami.
Świerszcz gra cicho przy kominie,
coraz później słońce wschodzi,
jesień niesie szyszki, zioła,
nostalgicznie dookoła.
Leśną dróżką idzie jesień,
w swym fartuszku dary niesie,
borowiki i koźlaki,
smardze, rydze i maślaki.
Wrzos fioletem malowany,
babie lato niby muślin,
duże grona jarzębiny.
owoce czarnej jeżyny.
Jeszcze żołędzie, kasztany,
do swego fartuszka wrzuca,
świat wybarwia czerwieniami,
złotem, żółcią i brązami.
Świerszcz gra cicho przy kominie,
coraz później słońce wschodzi,
jesień niesie szyszki, zioła,
nostalgicznie dookoła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
